Przejrzysta Ukraina w Dialogu społecznym

Dobrze zrealizowane konsultacje to w społeczeństwie obywatelskim fundament dobrego rządzenia, realizacja zasady przejrzystości władzy, a co za tym idzie – zmniejszenie pokusy korupcji. Korupcja na Ukrainie jest straszna i większość Ukraińców dobrze o tym wie. I większość ta nie chce zmiany, boi się zmian… By to zmienić niezbędny jest dialog społeczny – może nie od razu o korupcji. Śmieci, granice, zadymienie, mieszkania – to tematy budzące emocje, a przy okazji uczące nowych relacji między władzą a społecznością lokalną.

Problem w tym, że skuteczne konsultacje bardzo trudno przeprowadzić, zwłaszcza w społeczeństwie przyzwyczajonym do zarządzania autorytarnego i propagandowej fikcji. Mało kto jeszcze wierzy, że podejmowane próby społecznego dialogu są czym innym niż mydleniem oczu lub formalnością mającą dać władzy „podkładkę” pod decyzje, które już dawno zostały podjęte. Potrzeba zatem moderatorów konsultacji, ludzi, którzy z jednej strony będą umieli je przeprowadzić nowoczesnymi technikami (np. metodą warsztatów deliberacyjnych), z drugiej będą się cieszyli lokalnie wystarczającym autorytetem, by nie posądzać ich o stronniczość. Szczecińskie Centrum Szkoleniowe Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej postanowiło w ramach projektu „Przejrzysta Ukraina w dialogu społecznym. Budowanie społecznej aprobaty do walki z korupcją” wykształcić takich ludzi tworząc zalążek zespołu ds. konsultacji społecznych przy Instytucie Demokracji im. Filipa Orlika.

Ukraiński partner wybrał pięć miejscowości z centralnej Ukrainy:

  • Pryłuki (chcą deliberować o mieszkaniach komunalnych – są stare, sypią się, nie ma pieniędzy na remont, miasto chciałoby je przekazać obecnym mieszkańcom, ale to są emeryci, nie mają pieniędzy na remonty),
  • Pyriatyn (miasto otrzymało nowoczesny wóz do wywożenia śmieci, zainspirowało ich to do szukania całościowej metody czyszczenia miasta i gospodarki odpadami),
  • Switłowodsk (miasto leży nad Krzemieńczuckim Zbiornikiem Wodnym, ale administracyjnie wody nie dotyka, odgradzają je małe gminy wiejskie, które nie chcą się zgodzić na zmianę granic – w spór zaangażowane są władze wszystkich szczebli, nikt nie chce ustąpić, trwa impas – chcą go przełamać mądrą dyskusją społeczną),
  • Perejasław Chmielnicki (miasto tonie w zieleni, której resztki wiosną i jesienią palone są w setkach potwornie dymiących ognisk – lekarze i ekologowie alarmują, a mieszkańcy pytają co mają z tymi resztkami zrobić),
  • Szpoła (geograficzne centrum Ukrainy, działacze tego dość apatycznego miasteczka chcieliby je zaktywizować, a tematem tej aktywizacji uczynić czystość i estetykę miejscowości).

W ramach projektu przeszkoliliśmy 3-osobowe zespoły z każdego z miast, w każdym był urzędnik (z reguły zastępca mera), działacz organizacji pozarządowej oraz dziennikarz. To ten zespół w swoim mieście zorganizował warsztaty deliberacyjne, w każdym odbyły się co najmniej trzykrotnie, każde było komentowane w lokalnych mediach. Czy się udało? Łatwo nie jest, ale: w Pyriatynie i Switłowodsku pełen sukces i entuzjazm uczestników do kontynuowania konsultacji nowymi metodami. W Perejasławiu Chmielnickim konsultacje przybrały w końcu charakter dużej kampanii społecznej, w Pryłukach mer zrozumiał, że nie jest w stanie nic ludziom narzucić, że musi z nimi rozmawiać, a rozmawiając tworzyć przestrzeń rozwiązania problemu zamiast przerzucania go na inne barki. W Szpole było owszem, ciekawie, ale w każdych warsztatach brali udział inni ludzie, zabrakło spójności.

Rezultaty osiągnięte: jest zespół, są sprawdzone narzędzia, jest podręcznik w języku ukraińskim. Jest wola i potrzeba kontynuacji…

Więcej informacji o projekcie: http://prozora.eu/ oraz na portalu społecznościowym http://www.facebook.com/ProzoraUkraina

Przemysław Fenrych