Dziennikarze śledczy z Ukrainy Południowej walczą z korupcją

Zakończono dwa cykle treningów dla dziennikarzy śledczych z Ukrainy Południowej. Szkolenia są częścią projektu „Dziennikarstwo śledcze na Ukrainie Południowej przeciwko korupcji. Doświadczenia Polski i Ukrainy”, który realizuje Towarzystwo Demokratyczne „Wschód” przy współpracy z Instytutem Rozwoju Prasy Regionalnej w Kijowie. W dwóch cyklach treningów w Sewastopolu i dwóch w Mikołajowie łącznie udział wzięło 32 dziennikarzy reprezentujących różne typy mediów.

Warsztaty były poświęcone doskonaleniu umiejętności prowadzenia śledztw oraz możliwości rozpowszechniania informacji nt. ich rezultatów. Polskie doświadczenia w tym zakresie przekazywali Tomasz Patora z TVN oraz Beata Biel – dziennikarka freelancer, którzy prowadzili treningi wspólnie z doświadczonymi ekspertami z Ukrainy – Olegiem Chomenkiem i Ołeksandrem Burmahinem z Instytutu Rozwoju Prasy Regionalnej.

Ideą treningów było nie tylko mechaniczne przekazanie polskich doświadczeń, ale przede wszystkim dostosowanie ich do realiów i potrzeb ukraińskich dziennikarzy. Pierwsze oceny samych uczestników pozwalają stwierdzić, że cel osiągnięto. Oleg Oganov z Centrum Dziennikarstwa Śledczego w Mikołajowie podkreśla: „Porady metodologiczne, które usłyszeliśmy od Tomasza Patory, są bezcenne. Nie znajdziemy ich w żadnym podręczniku, na żadnej stronie w sieci. Planuję nieco skorygować swoje metody działania”.

Największe zainteresowanie dziennikarzy i ożywione dyskusje wzbudzała analiza działań Patory na przykładzie dwóch materiałów: „Łowcy skór” oraz „Koktajl Gapika”. Każdy krok autora był szczegółowo omawiany pod względem metodologicznym: Dlaczego użyto tego, a nie innego instrumentu w danej sytuacji? Jakie mogłyby być konsekwencje użycia innych metod? Jak planować pracę w śledztwie? Kiedy konsultować swoje działania z prawnikiem? Te i wiele innych pytań muszą nurtować każdego dziennikarza śledczego.

Niespodziewanym wnioskiem wypływającym z treningów była ilościowa dominacja kobiet wśród dziennikarzy biorących udział w projekcie. Trudno powiedzieć skąd takie zainteresowanie dziennikarek tym zawodem. Ale w świetle powszechnie znanych problemów z równością praw i możliwości kobiet i mężczyzn na Ukrainie, jest to pozytywne zjawisko.

Nie mniejszym zaskoczeniem dla obydwu trenerów z Polski był stopień zorganizowania dziennikarzy śledczych na Ukrainie. Centra dziennikarstwa śledczego funkcjonują w Symferopolu, Sewastopolu i Mikołajowie. Kolejne właśnie powstaje w Chersoniu. W Polsce nie ma żadnego. „My się często nawet osobiście nie znamy z naszymi kolegami w Polsce. Nie mamy możliwości wspólnych konsultacji” – zauważa Beata Biel. 

Kolejnym etapem projektu jest konkurs na najlepsze śledztwo dziennikarskie. Czas na ich przygotowanie i publikację uczestnicy mają do końca sierpnia. Autorzy najlepszych trzech prac dostaną nagrody rzeczowe. Poza tym 10 czołowych dziennikarzy jesienią pojedzie do Polski z wizytą studyjną.